Fedora mi zbrzydła. Zwłaszcza ten SeLinux mnie dobił. Niby poprawia bezpieczeństwo, ale nieźle też robi bałaganu przy konfigurowaniu programów. Nie wspomnę już o problemach z kartami WiFi.
Więc... rozpocząłem pracę z Slackware.
W tym blogu będę sobie zapisywał wszystko co uda mi się osiągnąć w nauce tego systemu. Nie będe ukrywał interesują mnie przede wszystkim usługi sieciowe.
Na pierwszy rzut (po nieudanym spotkaniu z fedorą) zainstalowałem sobie Slack'a w wersji full z płyty DVD.
Zdaję sobie sprawę, że pewnie wiele rzeczy bez sensu zainstalowałem, ale na razie jestem na etapie poznawczym.
W następnych postach będę opisywał głównie jak z komputera PC z wgranym Slackiem 12.2 uczynić narzędzie sieciowe.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz